czwartek, 13 września 2012
10.1.
Byłaś normalną dziewczyną, która miała wielkie marzenia i chciała je z całego serca spełnić. Gdy tylko skończyłaś 18 lat wyjechałaś do Londynu wraz z przyjaciółką na wymarzone studia malarskie. Miałaś też jeszcze jeden talent prócz malarstwa, a mianowicie umiałaś śpiewać. Miałaś wspaniały głos jednak wolałaś go ukrywać, byłaś zbyt nieśmiała. Nawet Twoja przyjaciółka [I.T.P] o tym nie wiedziała,która także miała ładny głos ale nie ukrywała go tak jak Ty to robiłaś.
Pewnego dnia kiedy byłyście na uczelni, zobaczyłyście plakat, że pewien boysband przyjedzie do waszej szkoły, na przesłuchania w poszukiwaniu chórków,a ponieważ na tej uczelni jest tez kierunek muzyczny to nie było problemu, żeby taki zespół do was przyjechał.To wasi ulubieni wykonawcy.Pomyślałyście więc sobie, że może byście się zgłosiły i w końcu pokazały wszystkim że umiecie świetnie śpiewać. Miałyście 2 dni na dokonanie "decyzji". Po zakończonych dziś zajęciach w szkole poszłaś do domu i zaczęłaś zastanawiać się jaką piosenkę powinnaś zaśpiewać... Chciałaś wziąźć udział w tym przesłuchaniu. Włączyłaś sobie piosneki na YT, aby się zastanowić i umilić ten wolny czas.
Muzyka zawsze Cię uspokajała, dawała pomyśleć...
Chciałabyś już znaleźć tego jedynego, który były przy Tobie zawsze, i kochał Cię na prawdę... Nie tak jak ten drań Patrick, dla którego się nigdy nie liczyłaś i który Cię bardzo zranił. Postanowione zaśpiewacie to.
Teraz tylko należało zadzwonić do [I.T.P] żeby zjawiła się na przesłuchaniu i Ciebie wsparła.
[T.I]- Cześć, [I.T.P]. Czy mogłybyśmy się jutro spotkać, aby przećwiczyć piosenkę? Wybrałam tą która CI się spodobała. Myślę, że damy rade.-uśmiechnęłaś się.
[T.I.P]- Cześć, [T.I]. Jasne, przyjdę do Ciebie ok. 17. Bądź gotowa, damy czadu! .
[T.I.] Ok, do zobaczenia.
[T.I.P].- Pa.
Następnego dnia po szkole o godzinie 17 spotkałaś się z [I.T.P], na waszej "próbie". Włączyłaś piosenkę i rozpoczęłyście próbę. Twoja przyjaciółka przyszła z gitarą, ponieważ od gimnazjum chodziła na dodatkowe lekcje gry na tym instrumencie i świetnie jej to wychodziło. Ty natomiast umiałaś grać na pianinie, co do tej piosenki świetnie się komponowało. Wygłupiałyście się trochę, śmiałyście ale miałyście też małą tremę, bo przecież nie co dzień występuje się przed takimi przystojniakami. Lecz wiedziałyście, że dacie radę. Dziś [I.T.P],u Ciebie nocowała. Jutro był ten wielki dzień a mianowicie PONIEDZIAŁEK i występ.
****Poniedziałek****
Wstałaś dziś pierwsza szybko się ubrałaś.Zrobiłaś śniadanie dla was obu po czym poszłaś obudzić [I.T.P], żeby wstała już do szkoły. Po 15min. była już gotowa.
Zjadłyście smaczną jajecznice, po czym zrobiłyście sobie delikatny make-up i wyszłyście do szkoły.
[T.I]-Denerwuje się trochę... A jak spanikuje i nie dam rady zaśpiewać...- mówiłaś trochę poddenerwowana.
[I.T.P.]- Spokojnie, dasz radę. Ja też się trochę denerwuje, ale wierzę, że nam się uda.-Uspokoiła Cię przyjaciółka. I właśnie za to ją kochasz, zawsze jest przy Tobie i zawsze umie Cię pocieszyć i wesprzeć. To się nazywa PRAWDZIWA przyjaciółka. Weszłyście już do szkoły i zobaczyłyście ogromne kółko a raczej zbiorowisko na korytarzu.."Pewnie już przyjechali" - pomyślałaś.Dziewczyny już piszczały z wrażenia że zobaczyły chłopaków.."Teraz każda się będzie do nich kleić... już nie mogę doczekać się przesłuchania, niech one wreszcie się zamkną"-zaklinałaś w duchu.. Przedarłyście się przed tą grupkę i ujrzałyście przystojniaków jak rozdają autografy. Niestety zauważyłaś,że [Jego Imię] chyba ma skręconą kostkę i chodzi o kulach.Z tego co słyszałaś od jednej dziewczyny z tej "grupki"musi się oszczędzać i będzie tylko na 2h przesłuchań czyli o połowę krócej niż zapowiedzieli.
[T.I]-[I.T.P] Musimy się jak najszybciej zgłosić. Chodź!-pociągnęłaś przyjaciółkę za rękę i szybko znalazłyście się pod tablicą aby się zapisać na przesłuchanie.
[I.T.P.]- Co?! Ale dlaczego, [T.I] co jest?. -Dopytywała Cię [I.T.P].
[T.I.]-Cii.. Zaraz Ci wszystko wyjaśnię, a teraz podpisuj się tu ! . -powiedziałaś , po czym obie się podpisałyście. Według listy miałyście numer 11.
***********************************************************************************
Myślę, że 1 cześć, wam się spodoba ;* Komentujcie :**
2 cześć pojawi się niebawem kiedy będą chociaż 3 komentarze :D
sobota, 8 września 2012
9.
Kolejny szary poranek. Za oknem pada, ale ty się tym nie przejmujesz. Dzielnie kroczysz przed siebie. ulicami miasta. Mijasz po drodze ludzi pod parasolami. Dziwnie na ciebie patrzą, ponieważ jako jedyna idziesz bez parasola czy kaptura. Jednak nie obchodzi cię to. Lubisz w takie dni przechadzać się po okolicy, przemyśleć wszystko co do tej pory się zdarzyło. Dzisiaj znów myślałaś o chłopaku z równoległej klasy, który skradł twoje serce. Nie dostrzegałaś tego, że zachowywał się jak kompletny dupek. Rozkochał cię w sobie, a później powiedział, że nic dla niego nie znaczyłaś, że założył się z kolegami czy uda mu się ciebie poderwać. Wygrał.. ale ty nie umiałaś podejść do tej sprawy jak on. Ty na prawdę coś do niego poczułaś. To była miłość. Mimowolnie uroniłaś kilka łez. Spłynęły one po twojej twarzy. Rozkleiłaś się całkowicie. Usiadłaś na ławce. Ciągle płakałaś. Po chwili poczułaś jak męskie, silne ramię obejmuje twoje roztrzęsione od szlochania ciało. Przestraszyłaś się. Szybko się odsunęłaś. Chłopak szybko powiedział:
[Jego Imię]: Przee..przepraszam! Nie chciałem cię przestraszyć!
[T.I]: Co ty sobie wyobrażasz?! Nie dotykaj mnie!
[J.I]: Nie gniewaj się. Chciałem cię jakoś pocieszyć.
Wstałaś i już miałaś iść w stronę swojego domu, ale ktoś złapał cię za rękę.
[T.I]: Czego jeszcze chcesz?!
[J.I]: No, proszę, poczekaj. Chcę ci pomóc. Czemu płakałaś?
[T.I]: Ja.. (coś niesamowitego było w tym chłopaku. coś, co skłoniło cię do wyjawienia mu powodu twojego fatalnego samopoczucia) przepraszam, że tak zareagowałam..
[J.I]: Niee.. w pełni cię rozumiem. Nie powinienem cię od tak przytulać. Powiesz mi, czemu płakałaś? Zaufaj mi, potrafię świetnie słuchać ;) Tak w ogóle mam na imię [J.I]
[T.I]: Myślę, że mogę ci zaufać.. nie wiem czemu, ale mam takie przeczucie. Ja jestem [T.I].
[J.I]: Ślicznie. Powiedz, co się stało.
[T.I]: No więc.. jest taki chłopak.. (opowiedziałaś całą historię. kiedy znów zebrało ci się na płacz, spytał, czy tym razem nie będziesz chciała uciec, jeśli cię przytuli. zaśmiałaś się i wtuliłaś w jego płaszcz. objął cię swoim ramieniem. czułaś się jak królewna w objęciach swojego rycerza ;)
[J.I]: Ale z niego dupek! Nie zasługuje na ciebie! Jak mógł w ten sposób potraktować dziewczynę tak piękną i inteligentną jak ty?!
[T.I]: Przestań..
[J.I]: Ale to prawda ;) ( delikatnie pocałował cię w policzek. speszyłaś się troszkę. postanowiłaś wracać już do domu, było już południe!
[T.I]: Ja już muszę iść. Do zobaczenia. Uśmiechnęłaś się słodko do niego i skierowałaś się szybko w stronę przystanku autobusowego. Usłyszałaś wołanie.
[J.I]: [T.I]! Poczekaaj!
Dogonił cię.
[T.I]: Tak?
[J.I]: Odwiozę cię, dobrze?
[T.I]: Noo.. okey. Dzięki.
[J.I]: Nie ma za co. To dla mnie przyjemność! ;)
Po 15 minutach drogi, kórą spędziliście na śmianiu się z żartów chłopaka i słuchaniu piosenek. Szybko dotarliście na miejsce. Jak na mężczyznę przystało otworzył ci drzwi samochodu. Biegł w ich stronę tak szybko, że prawie się przewrócił. Zaśmiałaś się lekko. Zauważył to i zarumienił się. Na pocieszenie dostał od ciebie słodkiego całusa w policzek. Zarumienił się jeszcze bardziej. Odprowadził cię pod same drzwi twojego domu. Poprosił o numer telefonu. Dałaś mu go. Bardzo się ucieszył. Na pożegnanie chciał pocałować cię po raz pierwszy w usta. Jednak zadzwonił jego telefon. Odsunął się od ciebie. Pomachał na pożegnanie, udał się do swojego auta i odjechał. Trochę rozczarowana weszłaś do domu. Usiadłaś przed telewizorem i nie wiedząc nawet kiedy, zasnęłaś. Obudziłaś się następnego dnia rano. Bardzo potrzebny był ci sen. Poprzednie noce przepłakałaś przez tego chłopaka ze szkoły. [J.I] pozwolił oderwać ci się od tej smutnej codzienności. Zerknęłaś na telefon. 0 nieodebranych, 0 nowych wiadomości. Trudno- pomyślałaś. Nie pierwszy- nie ostatni. Jednak chłopak nie dał znaku życia przez równy tydzień. Wtedy już nie byłaś tak twarda. Pomyślałaś, że kolejny chłopak chciał się tylko tobą zabawić. To bolało. Dla zabicia wolnego czasu poszłaś do kuchni, przygotować babeczki. Zostało ci już tylko udekorowanie ich kremem. Wtedy zadzwonił dzwonek do drzwi. Za nimi stał [J.I] z bukietem <kolor> róż. Chciałaś zamknąć drzwi, ale przycisnął cię do siebie. Miałaś zamiar się wyrwać, ale mocniej i czulej cię złapał. Uległaś i wtuliłaś twarz w jego wilgotną już od twych łez bluzę. Oderwałaś po chwili twarz od chłopaka.
[T.I]: Mogłeś chociaż zadzownić, że nie chcesz mieć ze mną nic wspólnego. Zachowałeś się jak..
Przerwał ci.
[J.I]: Dzwoniłem. Musiałaś pomylić się spisując swój numer. Nie mogłem się z tobą połączyć. Chciałem tu przyjechać jeszcze tego samego dnia, ale manager mi na to nie pozwolił. Za 2 godziny miałem wyjechać z zespołem do Francji i Czech, żeby dać kilka koncertów charytatywnych. Byłem załamany, nieobecny. Nie mogłem cię stracić. Tak więc teraz, prosto z lotniska jestem tutaj. Proszę, wybacz mi!
[T.I]: Myślałam, że jesteś taki sam jak wszyscy inni chłopcy, których do tej pory spotkałam na swojej drodze. Widzieli we mnie tylko ładną buzię, którą później zostawiali dla innych..
[J.I]: Nie! Nie myśl tak! Jestem inny! Ja Cię kocham, [T.I]! Kocham całym sercem! Cały czas myślałem tylko o Tobie!
[T.I]: Ja chyba też.. też Cię kocham!
Po tych słowach wpił się po raz pierwszy w twoje usta. Zaczęliście namiętnie się całować. I nagle zaczął padać deszcz. Nie przestając się całować wchodzicie do domu, chłopak przypiera cię do ściany. Nagle odrywa się od ciebie i robi minę jak psiak, który zabawnie rusza noskiem, bo poczuł zapach swojego ulubionego przysmaku
[J.I]: Czy ja czuję.. BABECZKI?!
[T.I]: Hahahah! Taak! Właśnie upiekłam. Chcesz spróbować? : )
[J.I]: No pewnie! Kocham je! Oczywiście Ciebie bardziej! Hahah!
[T.I]: Proszę, spróbuj. (podając mu tackę jeszcze ciepłych babeczek)
Liczyłaś, że weźmie 1, 2 góra 3 babeczki, a on wcisnął do ust 5 na raz! Wzbudziło to w tobie niekontrolowany atak śmiechu!
[J.I]: Kcm Ceee! Omm.. (przełknął jedzenie i powtórzył) Kocham Cię! Jakie to jest dobre! Nie dość, że prześliczna, to jeszcze cudownie gotuje! [T.I], wiesz, że jesteś moim ideałem?
Jeszcze niedawno nie spodziewałaś się, że znów zaufasz jakiemuś chłopakowi. A jednak. Dziś masz 23 lata, męża, dziecko. Tak, wyszłaś za [J.I] i tworzycie wspaniałą, dobraną parę. Właśnie spodziewacie się drugiego dziecka. Wasz synek będzie miał młodszą siostrzyczkę. Cóż.. miłość jak z bajki ;*
Mam nadzieję, że się podoba! Piszcie w komentarzach! One są bardzo budujące. Pozdrawiam was cieplutko i przesyłam buziaki ;* ! ~Marta
[Jego Imię]: Przee..przepraszam! Nie chciałem cię przestraszyć!
[T.I]: Co ty sobie wyobrażasz?! Nie dotykaj mnie!
[J.I]: Nie gniewaj się. Chciałem cię jakoś pocieszyć.
Wstałaś i już miałaś iść w stronę swojego domu, ale ktoś złapał cię za rękę.
[T.I]: Czego jeszcze chcesz?!
[J.I]: No, proszę, poczekaj. Chcę ci pomóc. Czemu płakałaś?
[T.I]: Ja.. (coś niesamowitego było w tym chłopaku. coś, co skłoniło cię do wyjawienia mu powodu twojego fatalnego samopoczucia) przepraszam, że tak zareagowałam..
[J.I]: Niee.. w pełni cię rozumiem. Nie powinienem cię od tak przytulać. Powiesz mi, czemu płakałaś? Zaufaj mi, potrafię świetnie słuchać ;) Tak w ogóle mam na imię [J.I]
[T.I]: Myślę, że mogę ci zaufać.. nie wiem czemu, ale mam takie przeczucie. Ja jestem [T.I].
[J.I]: Ślicznie. Powiedz, co się stało.
[T.I]: No więc.. jest taki chłopak.. (opowiedziałaś całą historię. kiedy znów zebrało ci się na płacz, spytał, czy tym razem nie będziesz chciała uciec, jeśli cię przytuli. zaśmiałaś się i wtuliłaś w jego płaszcz. objął cię swoim ramieniem. czułaś się jak królewna w objęciach swojego rycerza ;)
[J.I]: Ale z niego dupek! Nie zasługuje na ciebie! Jak mógł w ten sposób potraktować dziewczynę tak piękną i inteligentną jak ty?!
[T.I]: Przestań..
[J.I]: Ale to prawda ;) ( delikatnie pocałował cię w policzek. speszyłaś się troszkę. postanowiłaś wracać już do domu, było już południe!
[T.I]: Ja już muszę iść. Do zobaczenia. Uśmiechnęłaś się słodko do niego i skierowałaś się szybko w stronę przystanku autobusowego. Usłyszałaś wołanie.
[J.I]: [T.I]! Poczekaaj!
Dogonił cię.
[T.I]: Tak?
[J.I]: Odwiozę cię, dobrze?
[T.I]: Noo.. okey. Dzięki.
[J.I]: Nie ma za co. To dla mnie przyjemność! ;)
Po 15 minutach drogi, kórą spędziliście na śmianiu się z żartów chłopaka i słuchaniu piosenek. Szybko dotarliście na miejsce. Jak na mężczyznę przystało otworzył ci drzwi samochodu. Biegł w ich stronę tak szybko, że prawie się przewrócił. Zaśmiałaś się lekko. Zauważył to i zarumienił się. Na pocieszenie dostał od ciebie słodkiego całusa w policzek. Zarumienił się jeszcze bardziej. Odprowadził cię pod same drzwi twojego domu. Poprosił o numer telefonu. Dałaś mu go. Bardzo się ucieszył. Na pożegnanie chciał pocałować cię po raz pierwszy w usta. Jednak zadzwonił jego telefon. Odsunął się od ciebie. Pomachał na pożegnanie, udał się do swojego auta i odjechał. Trochę rozczarowana weszłaś do domu. Usiadłaś przed telewizorem i nie wiedząc nawet kiedy, zasnęłaś. Obudziłaś się następnego dnia rano. Bardzo potrzebny był ci sen. Poprzednie noce przepłakałaś przez tego chłopaka ze szkoły. [J.I] pozwolił oderwać ci się od tej smutnej codzienności. Zerknęłaś na telefon. 0 nieodebranych, 0 nowych wiadomości. Trudno- pomyślałaś. Nie pierwszy- nie ostatni. Jednak chłopak nie dał znaku życia przez równy tydzień. Wtedy już nie byłaś tak twarda. Pomyślałaś, że kolejny chłopak chciał się tylko tobą zabawić. To bolało. Dla zabicia wolnego czasu poszłaś do kuchni, przygotować babeczki. Zostało ci już tylko udekorowanie ich kremem. Wtedy zadzwonił dzwonek do drzwi. Za nimi stał [J.I] z bukietem <kolor> róż. Chciałaś zamknąć drzwi, ale przycisnął cię do siebie. Miałaś zamiar się wyrwać, ale mocniej i czulej cię złapał. Uległaś i wtuliłaś twarz w jego wilgotną już od twych łez bluzę. Oderwałaś po chwili twarz od chłopaka.
[T.I]: Mogłeś chociaż zadzownić, że nie chcesz mieć ze mną nic wspólnego. Zachowałeś się jak..
Przerwał ci.
[J.I]: Dzwoniłem. Musiałaś pomylić się spisując swój numer. Nie mogłem się z tobą połączyć. Chciałem tu przyjechać jeszcze tego samego dnia, ale manager mi na to nie pozwolił. Za 2 godziny miałem wyjechać z zespołem do Francji i Czech, żeby dać kilka koncertów charytatywnych. Byłem załamany, nieobecny. Nie mogłem cię stracić. Tak więc teraz, prosto z lotniska jestem tutaj. Proszę, wybacz mi!
[T.I]: Myślałam, że jesteś taki sam jak wszyscy inni chłopcy, których do tej pory spotkałam na swojej drodze. Widzieli we mnie tylko ładną buzię, którą później zostawiali dla innych..
[J.I]: Nie! Nie myśl tak! Jestem inny! Ja Cię kocham, [T.I]! Kocham całym sercem! Cały czas myślałem tylko o Tobie!
[T.I]: Ja chyba też.. też Cię kocham!
Po tych słowach wpił się po raz pierwszy w twoje usta. Zaczęliście namiętnie się całować. I nagle zaczął padać deszcz. Nie przestając się całować wchodzicie do domu, chłopak przypiera cię do ściany. Nagle odrywa się od ciebie i robi minę jak psiak, który zabawnie rusza noskiem, bo poczuł zapach swojego ulubionego przysmaku
[J.I]: Czy ja czuję.. BABECZKI?!
[T.I]: Hahahah! Taak! Właśnie upiekłam. Chcesz spróbować? : )
[J.I]: No pewnie! Kocham je! Oczywiście Ciebie bardziej! Hahah!
[T.I]: Proszę, spróbuj. (podając mu tackę jeszcze ciepłych babeczek)
Liczyłaś, że weźmie 1, 2 góra 3 babeczki, a on wcisnął do ust 5 na raz! Wzbudziło to w tobie niekontrolowany atak śmiechu!
[J.I]: Kcm Ceee! Omm.. (przełknął jedzenie i powtórzył) Kocham Cię! Jakie to jest dobre! Nie dość, że prześliczna, to jeszcze cudownie gotuje! [T.I], wiesz, że jesteś moim ideałem?
Jeszcze niedawno nie spodziewałaś się, że znów zaufasz jakiemuś chłopakowi. A jednak. Dziś masz 23 lata, męża, dziecko. Tak, wyszłaś za [J.I] i tworzycie wspaniałą, dobraną parę. Właśnie spodziewacie się drugiego dziecka. Wasz synek będzie miał młodszą siostrzyczkę. Cóż.. miłość jak z bajki ;*
Mam nadzieję, że się podoba! Piszcie w komentarzach! One są bardzo budujące. Pozdrawiam was cieplutko i przesyłam buziaki ;* ! ~Marta
piątek, 7 września 2012
8.
[T.I] = Twoje Imię
Zayn: [T.I] nie może się dziś ze mną spotkać :'c
[T.I]: Harry, kto z was twoim zdaniem jest najseksowniejszy?
Niall: W garderobie czekają na mnie ciasteczka! :D
Harry do Ciebie: Chodź tu, Kotku! ;D
Przechodzisz obok 1D i puszczasz oczko do Louisa. Widząc to chłopak mówi: Chłopaki, trzymajcie mniee.. ;)
Zayn: [T.I], przyjdziesz dzisiaj do mnie? ^,^
Przeprowadzasz wywiad z One Direction. Nie możesz się skupić, bo Harry cały czas Ci się przygląda. Nagle pyta : dasz mi swój numer? i robi tą słodką minkę :3
Zayn: [T.I] dała mi swój numer!
Louis do Liama: Ejj, [T.I] powiedziała, że wejdzie na twittera o 18.00. Po co ty siedzisz i czekasz na nią już od 07.00 rano?!
Liam: Witaj skarbie! ;*
Harry po obejrzeniu horroru: [T.I], boję się... Przytulisz mnie? ;D
Naill: Kocham Cię, Skarbie :*
To pierwszy taki imagin mojego autorstwa. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu : )
KOONIEC! ;3
P.S. nie mogłam się powstrzymać i dodałam tą animację! ;D
7.
Umówiłaś się z koleżanką w kawiarni, miałyście się razem pouczyć do egzaminu, ponieważ od paru miesięcy zaczęłaś studiować w Londynie wraz z nią. To było Twoje jedno z największych marzeń, wiedziałaś, też, że może udałoby Ci się spotkać Twój ulubiony zespół ale szanse były znikome. Nawet jeśli byś ich spostrzegła wiedziałaś, że nie zwrócą uwagi na Ciebie, gdyż jesteś tylko zwykłą studentką, a oni sławny zespół który ma miliony fanek i mogą mieć każdą... Tobie od początku podobał się [Jego Imię], miałaś do niego słabość. Dotarłaś już do kawiarni, lecz pojawił się mały problem...Zabrakło Ci pieniędzy aby kupić sobie ulubiony napój a [Imię Koleżanki] miała się zjawić za 30 min. Zwróciłaś się do sprzedawczyni:
[T.I]- Przepraszam, gdzie tutaj jest najbliższy bankomat?
[Sprzedawczyni]- O tu po drugiej stronie ulicy, zaraz przy postoju taksówek.-Odpowiedziała z uśmiechem na twarzy
[T.I]- Dziękuje Pani bardzo.- i skierowałaś się do wyjścia.
Pociągnęłaś za klamkę i wtedy ujrzałaś przystojniaków z Twojego ulubionego zespołu. [J.I]...we własnej osobie! Jak dżentelmen przepuścił Cię w drzwiach.. Oczywiście Twój wzrok utkwił na nim, a on słodko się do Ciebie uśmiechnął. Skierowałaś się do bankomatu wskazanego przez sprzedawczynię w kawiarni. Po 5min wróciłaś i mogłaś spokojnie zamówić napój. Odeszłaś od lady,aby zająć Twoje ulubione miejsce w rogu kawiarni, po czym zauważyłaś że Oni też siedzą w lokalu lecz zaraz przed wejściem przy dużym oknie z dużym stolikiem i co jakiś czas spoglądają na Ciebie. Momentami czułaś ich wzrok na sobie nawet na nich nie patrząc. Nie przeszkadzało Ci to, wręcz przeciwnie cieszyłaś się, że jesteś w centrum ich uwagi. W kawiarni byliście tylko wy, 0 fanek (nie nie licząc Ciebie, Ty należysz jednak do tych nieco "spokojniejszych" wielbicielek).
Pomyślałaś, że wyjmiesz już notatki i zaczniesz się już uczyć, co jakiś czas brałaś łyk swojego Latte.
Z powodu tego iż byliście tylko Wy w lokalu było delikatne echo i podsłuchałaś ich całą rozmowę uśmiechając się pod nosem.
[J.I]- Śliczna jest ta dziewczyna tam w rogu...-Rozmarzył się spoglądając na Ciebie.
[Przyjaciel] - Hehe.. No ładna ładna... Idź i zagadaj do niej, stary. - Zaproponował jego przyjaciel
[J.I]-No dobraa ide. Niespodziewanie wyjął z wazonu różę
W tym samym czasie [I.K], napisała Ci sms-a , że niestety nie przyjdzie wypadło jej coś i bardzo Cię przeprasza... No cóż mówi się trudno- pomyślałaś i dalej się uczyłaś.
Kiedy chciałaś wziąść łyk Latte on podmienił Ci ją na kwiat. Spojrzałaś ze zdziwieniem i uśmiechając się powiedziałaś.
[T.I.] - Dziękuje, [J.I]
[J.I]- Ooo... Nie ma za co ślicznotko. Widzę, że mam doczynienie z naszą fanką... Tylko proszę..-Urwałaś mu.
[T.I.]- Spokojnie nie będę piszczeć ani mdleć, o to nie musisz się martwić. -zaśmiałaś się.
[J.I].-To dobrze... Wiesz.. Obserwuję Cię tak od paru dni... Wydajesz się być na prawdę fajną dziewczyną.. Oh.. spodobałaś mi się, chodź wcale Ciebie nie znam... Umówiła byś się ze mną. ?-Popatrzał Ci się głęboko w oczy...
[T.I.] -A nie będzie CI przeszkadzało to, że jestem Twoją fanką?...- Popatrzałaś na te jego śliczne <kolor> oczy...
[J.I]- No coś ty... Nie - uśmiechnął się.
[T.I.]- Zgoda.
Chłopak zaprosił Cię na romantyczną randkę. Bardzo dużo się o sobie dowiedzieliście, nie traktowałaś go i nie byłaś z nim tylko dlatego, że jest sławny... Kochałaś go za samego siebie jakim jest... Zostaliście parą i to bardzo szczęśliwą parą, miłość ta przetrwała różne wzloty i upadki.
Proszę o jakikolwiek komentarz... Dużo to dla mnie znaczy... :*
Myślę że wam się spodoba, zachęcam też do głosowania. ;*
poniedziałek, 3 września 2012
6.
Dziękujemy Wam za ponad 1,000 odwiedzin ;** Na prawdę to dużo dla nas znaczy. Mamy nadzieję, że licznik będzie nadal rósł a nasze imaginy będą nadal się Wam podobać i będzie pod nimi coraz więcej komentarzy :D
niedziela, 2 września 2012
5.
Jesteś śliczną dziewczyną. Masz powodzenie wsród chłopaków, ale wciąż nie znalkazłaś ''tego jedynego''. Przyjaciółka nie mogła uwierzyć, że jeszcze się nie całowałaś. Ale tobie to nie przeszkadzało. Ostatnio dowiedziałaś się, że do waszej klasy ma dojść nowy uczeń. Chłopak nazywał się [J.I]. Przyjechał tu z Wolverhampton. Twoja przyjaciółka uświadomiła cię, że chłopak jest członkiem jej ukochanego zespołu... hmm... jak to szło?.. [Ulubiony Zespół]?.. Nie znałaś ich. Nie przejęłaś się więc obecnością gwiazdy w klasie. Nadszedł 1 września. Porozpoczęciu rozeszliście się do domów. Po południu zadzwonił do ciebie Daniel- kolega z klasy. Zaprosił cię do siebie na imprezę. Chciałaś nacieszyć się ostatnim wolnym czasem przed miesiącami nauki. [Imię Twojej Przyjaciółki], która też miała pojawić się na przyjęciu, przyjechała najpierw do ciebie. Doradziła ci w co masz się ubrać. Ostatecznie stanęło na sukience. Wyszłyście razem w świetnym humorze. Na miejscu również panowała genialna atmosfera. Dobra muzyka, pyszne przekąski. Nagle dziewczyny stojące koło drzwi, zaczęły piszczeć. Myślałaś, że ktoś zemdlał. Szybko tam pobiegłaś, chciałaś pomóc, wiedziałaś jak, ponieważ przeszłaś kurs pierwszej pomocy. Jednak na miejscu okazało się, że wszystko jest w porządku. Po krótkiej chwili do pomieszczenia weszła dwójka, muszę przyznać, niezłych przystojniaków. Rozpoznałam jednego. To był ten [J.I], o którym [I.T.P.] ci opowiadała. A ten drugi- mulat, ciemne włosy i oczy, ładny uśmiech.. ;) W jednej chwili z pozycji stojącej znalazłaś się na ziemi. Jedna z tych strasznie piszczących dziewczyn rzuciła się na ciebie, żeby tylko znaleźć się bliżej chłopców. Byłaś trochę oszołomiona. Na początku niewyraźnie, zobaczyłaś nachylającego się nad tobą chłopaka. Przedstawił się i powiedział, że dołączył właśnie do twojej klasy. Pomógł ci wstać i spytał:
[J.I]: Nic ci nie jest? ( z troską i lekkim uśmiechem)
[T.I]: Nie, nie. Wszystko w porządku. Dziękuję za pomoc.
[J.I]: To dla mnie przyjemność... Czy taka śliczna dziewczyna jak ty miałaby ochotę zatańczyć z chłopakiem takim jak ja?
[T.I]: Przestań, bo się zarumienię... Pewnie, że tak. Bardzo chętnie.
[J.I]: To świetnie! Więc zapraszam.
Chłopak podszedł do DJ'a i zamówił twoją ulubioną piosenkę. Nie miałaś pojęcia jakim cudem wybrał akurat ją.. Przez cały wieczór tańczyłaś tylko z nim. Rozmawialiście przez cały wieczór. Kiedy w pewnej chwili nachylił się, aby cię pocałować.. zadwonił twój telefon. Chłopak momentalnie speszył się i odsunął lekko od ciebie. Dzwoniła twoja mama. Niechętnie, ale odebrałaś.
[Mama]: Dziecko, gdzie ty się podziewasz? Jest pierwsza w nocy, a jutro do szkoły!
[T.I]: Przepraszam, mamo. Straciłam poczucie czasu. Już idę na autobus.
[Mama]: Autobus? O tej porze? Może podjedzie po ciebie tata?
[T.I]: Mamo, jestem już w liceum.. Trafię sama do domu.
[Mama]: Dobrze, kochanie. Uważaj na siebie. Czekamy na ciebie w domu.
Rozłączyłaś się. Usłyszałaś głos [J.I]
[J.I]: Żartujesz, chyba, że dam ci o tej porze jechać autobusem? Zawiozę cię. : )
[T.I]: Dobrze, tato.. (dałaś mu słodkiego buziaka w policzek, na co odpowiedział uśmiechem najładniejszym jaki kiedykolwiek widziałaś!)
[J.I]: A my nie mamy czegoś dokączyć?
Mocno wpił się w twoje usta tak, jakby nie widział cię przez rok. Zgodnie z obietnicą zawiózł cię pod sam dom. Podczas drogi poprosił cię o chodzenie. Zgodziłaś się, mimo, że znałaś go krótko.Na pożegnanie chciałaś dać chłopakowi kolejnego buziaka w policzek, ale od odwrócił głowę tak, że trafiłaś prosto w jego ciepłe usta. Ledwo co weszłaś do domu, zadzwoniła do ciebie przyjaciółka.
[I.T.P]: [T.I]!!! Ja i Kayne jesteśmy razem! Ale się cieszę!
[T.I]: A kto to jest Kayne?
[I.T.P]: Ehh! (zdrobniła twoje imię) To ten słodki mulat, który przyszedł z [J.I]!
[T.I]: Tak? To cudownie! A ja i [J.I].. pocałowaliśmy się!
[I.T.P]: Coo? Czemu wcześniej nie mówiłaś? Musisz mi wszystko opowiedzieć!
[T.I]: Tak, tak! I ty mi tak samo! Nie mogę zasnąć z podekscytowania! Ciągle żyję tym wieczorem!
Od tego czasu Ty i [J.I] jesteście razem, nierozłączni <3 Tworzycie świetną parę, jakich mało! Twojej przyjaciółce i Kayne'owi również się ułożyło. A twój chłopak zaakceptował fakt, że musisz skupić się w tym roku na szkole i spotykacie się w każdej wolnej od nauki chwili : )
[J.I]: Nic ci nie jest? ( z troską i lekkim uśmiechem)
[T.I]: Nie, nie. Wszystko w porządku. Dziękuję za pomoc.
[J.I]: To dla mnie przyjemność... Czy taka śliczna dziewczyna jak ty miałaby ochotę zatańczyć z chłopakiem takim jak ja?
[T.I]: Przestań, bo się zarumienię... Pewnie, że tak. Bardzo chętnie.
[J.I]: To świetnie! Więc zapraszam.
Chłopak podszedł do DJ'a i zamówił twoją ulubioną piosenkę. Nie miałaś pojęcia jakim cudem wybrał akurat ją.. Przez cały wieczór tańczyłaś tylko z nim. Rozmawialiście przez cały wieczór. Kiedy w pewnej chwili nachylił się, aby cię pocałować.. zadwonił twój telefon. Chłopak momentalnie speszył się i odsunął lekko od ciebie. Dzwoniła twoja mama. Niechętnie, ale odebrałaś.
[Mama]: Dziecko, gdzie ty się podziewasz? Jest pierwsza w nocy, a jutro do szkoły!
[T.I]: Przepraszam, mamo. Straciłam poczucie czasu. Już idę na autobus.
[Mama]: Autobus? O tej porze? Może podjedzie po ciebie tata?
[T.I]: Mamo, jestem już w liceum.. Trafię sama do domu.
[Mama]: Dobrze, kochanie. Uważaj na siebie. Czekamy na ciebie w domu.
Rozłączyłaś się. Usłyszałaś głos [J.I]
[J.I]: Żartujesz, chyba, że dam ci o tej porze jechać autobusem? Zawiozę cię. : )
[T.I]: Dobrze, tato.. (dałaś mu słodkiego buziaka w policzek, na co odpowiedział uśmiechem najładniejszym jaki kiedykolwiek widziałaś!)
[J.I]: A my nie mamy czegoś dokączyć?
Mocno wpił się w twoje usta tak, jakby nie widział cię przez rok. Zgodnie z obietnicą zawiózł cię pod sam dom. Podczas drogi poprosił cię o chodzenie. Zgodziłaś się, mimo, że znałaś go krótko.Na pożegnanie chciałaś dać chłopakowi kolejnego buziaka w policzek, ale od odwrócił głowę tak, że trafiłaś prosto w jego ciepłe usta. Ledwo co weszłaś do domu, zadzwoniła do ciebie przyjaciółka.
[I.T.P]: [T.I]!!! Ja i Kayne jesteśmy razem! Ale się cieszę!
[T.I]: A kto to jest Kayne?
[I.T.P]: Ehh! (zdrobniła twoje imię) To ten słodki mulat, który przyszedł z [J.I]!
[T.I]: Tak? To cudownie! A ja i [J.I].. pocałowaliśmy się!
[I.T.P]: Coo? Czemu wcześniej nie mówiłaś? Musisz mi wszystko opowiedzieć!
[T.I]: Tak, tak! I ty mi tak samo! Nie mogę zasnąć z podekscytowania! Ciągle żyję tym wieczorem!
Od tego czasu Ty i [J.I] jesteście razem, nierozłączni <3 Tworzycie świetną parę, jakich mało! Twojej przyjaciółce i Kayne'owi również się ułożyło. A twój chłopak zaakceptował fakt, że musisz skupić się w tym roku na szkole i spotykacie się w każdej wolnej od nauki chwili : )
sobota, 1 września 2012
4.
Jest sobotnie popołudnie.Zostałaś zaproszona przez przyjaciół na ognisko do pobliskiego pensjonatu, który należał do Liam'a. Cieszyłaś się, że w końcu zobaczysz się z [Jego Imię] i resztą.Spodobał Ci się...Można nawet powiedzieć, że się w nim zakochałaś, ale byłaś zbyt nieśmiała, żeby mu to powiedzieć i miałaś pewne obawy, że nie będzie odwzajemniać Twoich uczuć. Punktualnie o godzinie 20 zjawiłaś się pod drzwiami i zadzwoniłaś dzwonkiem.Otworzyła Ci dziewczyna Liam'a, która także miała być na ognisku.
[D]-Witaj,.- Przywitała Cię ciepło.
[T.I]-Cześć, Danielle. Mam koce tak jak prosiłaś, są w bagażniku, pomożesz mi je przynieść?-spytałaś
[D]-Jasne.
Razem udałyście się do bagażnika po koce,odłożyłyście je na pobliskiej kanapie, po czym poszłaś razem z nią na tyły domu gdzie paliło się już ogromne ognisko.
[T.I]- Cześć, chłopaki - Uśmiechnęłaś się.
[Wszyscy]-Cześć- Odpowiedzieli chórem, i rzucili się na Ciebie z uściskami. [J.I] szepnął Ci też do ucha.
[J.I]-Ślicznie wyglądasz. - Po czym uśmiechnął się do Ciebie i pocałował w polik. Ty odwzajemniłaś uśmiech i postanowiłaś usiąść obok niego.Wcześniej jednak przywitałaś się z dziewczynami.
Po zjedzeniu różnych przygotowanych potraw i miłych pogawędkach postanowiliście w coś zagrać.
[D]-To co?Gramy w "Pytanie czy wyzwanie"? -Zaproponowała Dan.
[W]- Tak.-odpowiedzieliście chórem
Zaczęliście grę. Wypadło na [J.I]
[Michael]- Pytanie czy wyzwanie, [J.I]? .
[J.I] - Wyzwanie.-odpowiedział
[M]- Hmm.. Pocałuj namiętnie [T.I.] i powiedz jej w końcu że ją cholernie kochasz, to widać ze ona odwzajemnia to samo masz szansę powiedzieć jej co czujesz.- uśmiechnął się szyderczo.
[J.I] posłusznie przybliżył się do Ciebie i zaczęliście wasz namiętny pocałunek, potem niechętnie odsunął się od Ciebie i powiedział
[J.I]- [T.I.] Kocham Ciebiee. Kocham jak nikogo innego.Od początku się w Tobie zakochałem ale uważałem, że nie odwzajemniasz tego i mógłbym przez to w jakiś sposób zranić i popsuć nasze przyjacielskie relacje.
[T.I]- Ohh.. ja Ciebie też kocham. Szaleje za Tobą, i miałam takie same myśli co do tego że mógłbyś nie odwzajemniać moich uczuć... - Wtedy przerwał Ci pocałunkiem .
[J.I]- [T.I]... Zostaniesz moją dziewczyną?-Spytał niepewnie.
[T.I]- Oczywiście że tak. - I przytuliłaś się do niego.
Dokończyliście grę i zaczęliście rozmawiać o różnych sprawach. Poszłaś po koce, bo zrobiło Ci się chłodno,okryłaś siebie i w tym czasie chłopak objął Cię, a Ty wtuliłaś się w Niego. Nawet nie wiesz kiedy a usnęłaś wtulona w swojego księcia.
Myślę, że wam się spodoba . :) Piszcie w komentarzach, dziękuje ;*
Subskrybuj:
Posty (Atom)













